Serdecznie Zapraszamy

AMERICAN-BULL
Zacznij tutaj
brytyjskie a amerykańskie pokazy gotowania

Kultura przejmuje tort: ​​brytyjskie a amerykańskie pokazy gotowania

Food Network to jeden z moich ulubionych kanałów, szczególnie gdy jestem głodny. Nieprzyzwoite ilości dekadenckiej żywności, intensywne smaki i niemal sportowa atmosfera zawsze zapewniają rozrywkę i dudnienie w żołądku. Co ważniejsze, Food Network to najbardziej reprezentatywny kanał telewizyjny amerykańskiej kultury, jaki można znaleźć. Kultura jest czymś, co często definiujemy przez kilka cech – jedzenie jest jednym z nich. Patrząc na pokazy gotowania w różnych kulturach, możemy znaleźć interesujące wskazówki na temat różnic między nami, najdoskonalszym przykładem: wielki brytyjski program kulinarny (The Great British Baking Show).

Ilość: wielki brytyjski program do pieczenia vs. wojny z babeczkami (Cupcake Wars)

Cupcake WarsIle babeczek to za dużo babeczek? Jeśli odpowiedziałeś „nigdy nie ma zbyt wielu babeczek”, brakuje ci pewnej brytyjskiej wrażliwości. Podczas gdy nasi angielscy przyjaciele decydują, że ilość decyduje o tym, ile osób jest zaproszonych na kolację, Cupcake Wars ma zdecydowanie inne podejście do wyświetlaczy, które pasują do 1000 cupcakes. Czy wiesz, ile kalorii to jest? Ponieważ sprawdziłem: 131 000 kalorii. To o kilka za dużo.

Wystrój: wielki brytyjski program do pieczenia w porównaniu z pokazem jedzenia

Czy wolisz piec w garażu przemysłowym lub w wiejskim ogrodzie? Mam na myśli, że właściwa odpowiedź prawdopodobnie nie jest ani. Garaż jest prawdopodobnie zakurzony, a ogród ma robaki / pogodę / zwierzęta, itp. Wystrój serialu naprawdę wiele mówi o tym, jak Amerykanie i Brytyjczycy postrzegają kuchnię jako całość. Jeden jest konkurencyjny i przemysłowy, a drugi to pasterska rozrywka. To bardzo ogólne stwierdzenie, ale wystrój i loga podpowiadają, jak oceniamy talenty kulinarne.

Gospodarze: wielki brytyjski program do pieczenia w porównaniu z mistrzem kuchni (Master Chef)

Master ChefCzy pieczenie jest samo w sobie? Czy musimy go urozmaicić, aby przyciągnąć widzów? Gospodarze Great British Baking Show, dwie fenomenalnie indywidualne kobiety, są dowcipne, trochę niezręczne i wyjątkowo wspierające szefów kuchni. W innych programach, szczególnie Master Chef (tak, wiem, że Gordon Ramsay jest Brytyjczykiem, ale jest po prostu Amerykaninem) gospodarz jest głównym źródłem presji czasu i ekscytacji, ponieważ stale wprowadzają nowe zwroty akcji i stoją na uboczu (lub krzyczą na zawodnicy). Brytyjska telewizja rozważa akt wypieku interesującego dość tematu, aby jedzenie przemawiało samo za siebie, zamiast zdobyć oceny, wykrzykując przekleństwa. I nazywać się „Master Chef”, naprawdę? Co to jest, hierarchia pokera, aby kucharz miał najwyższą ocenę?

Postawa graczy: wielki brytyjski program do pieczenia vs. posiekany (Chopped)

Być może słyszeliście o stereotypie, że Brytyjczycy cenią przede wszystkim uprzejmość i maniery, a choć może nie dotyczyć całego narodu, to zdecydowanie odnosi się to do zawodników z Wielkiej Brytanii. Głosy nigdy nie są podnoszone, nawet gdy ciasteczko się rozpada. Przeklinanie jest zasadniczo niezgodne z zasadami i nie ma sabotażu. W Chopped często można zauważyć, że zawodnicy śmieją się z nieszczęść swoich strojów lub rzucają obelgi na stół.

The Great British Baking ShowPowodem, dla którego Amerykanie znaleźli taką radość w oglądaniu Wielkiego Brytyjskiego Pokazu Pieczenia, leży różnica kulturowa. Po obejrzeniu telewizji, w której szefowie kuchni krzyczą na siebie nawzajem, jedzenie jest produkowane w dużych ilościach, a nawet przygotowanie posiłku staje się konkurencją, tęsknimy za prostym stylem duszpasterskim przedstawionym w Wielkiej Brytanji. Gdy kamera przesuwa się po pastelowych polach, jest tak mocno kontrastowana ze znanymi kamiennych i drewnianych zestawów amerykańskich konkursów kulinarnych, że jesteśmy wciągnięci w kontrolowany świat drobnych brytyjskich wypieków.

amerykańskie naleśniki

5 mitów o amerykańskim jedzeniu, które muszą umrzeć

Jako Amerykanin polski, moi przyjaciele zawsze kwestionują mój stan zdrowia i nawyki żywieniowe. Ponieważ jest tak wiele mitów o amerykańskim jedzeniu, które po prostu nie umrą. Zmieńmy to.

1. Jedliśmy tylko McDonalda

 

A post shared by McDonald’s (@mcdonalds) on

Minęły miesiące odkąd ostatni raz jadłem w McDonald’s. Jedyna chwila, którą ktoś naprawdę spożywa w McDonald’s, to szczególnie haniebny kac lub być może w czasach zubożenia. To nie jest aż tak dobre: ​​mimo że McDonald’s pojawił się praktycznie wszędzie na świecie, a więc jest typem korporacyjnej maskotki dla Ameryki, nie jest szczególnie popularny wśród Amerykanów, gdy mamy znacznie lepsze opcje burgerów, takie jak Shake Shack, Pięciu facetów i In-N-Out. Niedawny spadek ich sprzedaży – zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie – jest przynajmniej częściowo spowodowany fałszem kolejnego mitu:

2. Jemy tylko niezdrową żywność

Okay, przyznano punkt: otyłość jest poważnym problemem w Stanach Zjednoczonych. A nasze nawyki żywieniowe są, w porównaniu do większości świata, absolutnie okropne. Ale robi się coraz lepiej: ostatnie badania wykazały, że Amerykanie zaczynają budować zdrowszą kulturę żywnościową, i można zaobserwować tę powolną tendencję w rozwoju zdrowszych menu w lokalnych restauracjach, wzrost wegetarianizmu i weganizmu w Ameryce, oraz upadek fast foodów takich jak McDonald’s.

3. Nasze piwo jest do dupy

 

Z jakiegoś powodu ankieta po sondażu dowiodła, że ​​świat uważa, że ​​amerykańskie piwo jest najgorsze. Ale ostatnia mapa, która zrobiła rundę w Internecie, pokazuje, na czym polega problem: ulubione piwo każdego kraju jest okropne. W Wielkiej Brytanii to Carling, który jest daleki od najlepszego piwa, a prawie wszystkie inne kraje mają najbardziej nijakie, nieszkodliwe piwo, które mają do zaoferowania jako swoje ulubione.

Amerykańskie piwo, szczególnie w tym stuleciu, stało się niesamowite, jeśli wiesz, co pić, i zyskało zróżnicowane umysły. Amerykańskie piwo rzemieślnicze należy do najlepszych na świecie. Darmowe sloty to jedyna rzecz, której brakuje w barach, kiedy idę na drinka.

4. Nowy Jork jest naszą stolicą żywności

Nowy Jork jest domem dla wielu wspaniałych potraw w Stanach Zjednoczonych. Ale jest poważnie overhyped. Oczywiście, kawałek Nowego Jorku jest prawdopodobnie najlepszy (przepraszam, Chicago) i robią bajgle lepiej niż prawie wszystkie inne miejsca na planecie, ale wielką zaletą amerykańskiej kuchni jest jej różnorodność. Jedzenie Cajun w Nowym Orleanie, Meksyku i Tex-Mex na południowym zachodzie, jedzenie dla duszy na południu, grillowanie i wszelkiego rodzaju przyprawione i gotowane mięso na Środkowym Zachodzie oraz owoce morza na północnych wybrzeżach: Stany Zjednoczone to szwedzki stół, który potrzebujesz podróżować, aby naprawdę poczuć.

5. Kwintesencją amerykańskiej żywności jest szarlotka

 

Nie. To pizza. Pizza to najlepsze amerykańskie jedzenie. Oto powody, dla których:

  • Ukradliśmy go z innego kraju i poprawiliśmy go.
  • To jest szalenie niezdrowe, ale oszałamiająco pyszne.

Można go dostosować do każdej kultury i stylu diety: czy jesteś Midwesternerem, który uwielbia swoje jedzenie nasączone tłuszczem i nieuzasadnioną ilością składników? Mieć kawałek Chicago. Chcesz coś zjeść na wyspie, na przykład ananas i trochę szynki? Zdobądź Hawajczyka. Chcesz czegoś minimalnie zdrowego? Zdobądź pizzę ogrodową z fetą i rukolą. Pizza jest nieskończenie elastyczna. Podobnie jak Ameryka.

Powiedz mi, że nie jest bardziej amerykański niż ciasto owocowe, które mamy raz w roku.

Najlepsze amerykańskie restauracje w Europie

Jesteś w Europie i gotów zabić dla prawdziwego burgera lub przyzwoitego talerza z nachos. Oto, gdzie można uzyskać właściwy smak państw.

Częścią zabawy w Niemczech jest polowanie na idealny wurst lub sznycel.

Szkoda byłoby opuścić Francję, nie kosztując kilku dobrych naleśników.

I żadna podróż do Wielkiej Brytanii nie jest kompletna bez zjedzenia co najmniej raz tradycyjnego angielskiego śniadania.

Ale czasami tak naprawdę potrzebujesz dobrego burgera i frytek. Lub inna specjalność związana ze Stanami Zjednoczonymi.

Na szczęście istnieje kilka restauracji na kontynencie, które oferują menu, które zaspokoją potrzeby nachos, piwa korzennego i tłumów śniadaniowych.

„White Trash Fast Food”, Berlin

berlinBerlin’s White Trash Fast Food to jeden z najlepszych hamburgerów w mieście.

Obszar tematyczny w dzielnicy Prenzlauer Berg w stanie Chinatown (hej, państwa są eklektyczne) obejmuje duży, nocny napływ tłumów z dwoma scenami dla muzyki na żywo, salon tatuażu na pamiątki i kino, w którym ludzie mogą palić.

Wpadnij w każdą noc tygodnia, aby znaleźć lokalny show punkowy na rock and roll bingo, z drag queens do rockabilly dzieci. To jedno z niewielu miejsc w mieście, w którym można być głośnym Amerykaninem.

Całe wnętrze przenosi mini-muzeum dziwnych i cudownych z całej Ameryki.

Menu jest kreatywne, w tym rozrastający się burger ośmiornicy i autentyczny talerz nachos wielkości kabiny.

Koktajle są obfite, nigdy nie mierzone, a lemoniada doskonale słodzona.

Rezerwacje są zalecane.

„Śniadanie w Ameryce”, Paryż

Śniadanie w Ameryce – gdzie zawsze możesz polegać na dobrym posiłku ze wszystkimi niezbędnymi rzeczami.

To miejsce bez dodatków, które zapewnia dokładnie to, co obiecuje. Śniadanie serwowane jest przez cały dzień i obejmuje obfite burritos na śniadanie, jajeczne przyrządzone jajka, słone słody i prawdziwe bułeczki.

parisNic nie mówi o wygodnym jedzeniu, takim jak brunch weekendowy z nieograniczoną ilością kawy, stosy naleśników z jagodami, bekonem i jajkami.

Każdy stół ma własny toster, więc jeśli toast jest zimny, to twoja wina.

Pewnie, płacisz paryskie ceny za wysokiej jakości jedzenie Denny’ego, ale z przyzwoitymi wegetariańskimi burgerami na bułce brioche i trudnymi do znalezienia napojami gazowanymi, takimi jak A & W Root Beer i Dr Pepper, to jest tego warte.

Hamburgery są podawane z miłością, ze wszystkimi dodatkami.

Desery są zwieńczone maleńką amerykańską flagą, a porcje są duże i lepkie.

Linie mogą zostać wydłużone, ale obroty są szybkie.

„Bugsy’s”, Paryż

parisVespas zastąpiły Fordsa, ale poza tym jego czystą Amerykę z 1920 roku.

Chociaż wielu uznałoby to za świętokradztwo, jedząc amerykańską kuchnię we Francji, Bugsy’s warto odwiedzić tylko dla tej usługi.

To jest najbliższa rzecz, jaką Paryż ma do lokalnego otworu do podlewania, wraz z kółkiem do łatwej rozmowy. Jego wystrój z epoki prohibicji z lat 20. XX w. Oddaje hołd Al Capone – sztucznemu, ale nie przesadnemu.

Jedzenie jest po prostu tym, czego można się spodziewać: kapiącą nachos, gigantycznymi cheeseburgerami, złocistymi stekami i dużymi kurczakowymi sałatkami Caesar.

Miejsce jest zwykle zapakowane. Duże ekrany grające w piłkę nożną – zarówno amerykańską, jak i europejską – są przyjazne dla podróżujących samotnie.

Tak zajęty, jak to miejsce może dostać, personel nigdy cię nie spieszy. Najlepszy ze wszystkich, nigdy nie dadzą ci oka, jeśli źle wymówisz „merci”.

„Szalejące Sniadanie w Kalifornii”, Berlin

Naleśniki – najlepsze poranne jedzenie, jakiego nigdy nie próbowaliście.

Są sytuacje, w których typowe niemieckie śniadanie z wędlin i serów po prostu się nie sprawdza.

Berliński tłum imprezowy może tańczyć w środę w niedzielę rano, a następnie udać się do restauracji California Breakfast Slam w Neukölln, aby pielęgnować kaca z obfitym posiłkiem i mocną kawą.

Nie tylko znajdziesz najlepsze amerykańskie naleśniki w mieście, ale także jedno z niewielu miejsc, w których można dostać jajka Benedict lub huevos rancheros.

Napoje zawierają cierpki mimoz krwi i korzenną Mary.

Specjały Pancake mają smaki, takie jak ricotta z cytryny; oliwa z oliwek z ciemną czekoladą i solą morską; i jabłko, granat i dynia.

Możesz nawet otrzymać wersję zimnego talerza „talerza do mycia rąk” wraz z jakościowymi kawałkami mięsa, francuskimi i hiszpańskimi serami, jogurtem, granolą, chlebem i pastami do smarowania. To wysokiej jakości jedzenie z niskimi cenami w Berlinie.

Obsługa jest boleśnie powolna, ale nikt nie je w Berlinie na usługi. Najlepiej zignorować grading snarka, na przykład wydrukowane ostrzeżenie, że diner będzie „pobierał dodatkowe za irytujące zamówienia”.

„Przewracać Burgery „, Sztokholm

Trwało tournee w stylu „Super Size Me”, aby uzyskać te burgery.

Właściciel restauracji Flippin ‚Burgers Jon Widegren wyruszył w podróż przez Stany Zjednoczone, jedząc 64 hamburgery w 38 dni i grając w 100 gier z , aby znaleźć sekret za wszechmocnym amerykańskim jedzeniem.spiny za darmo.

stockholmJego restauracja w Sztokholmie, która została otwarta wiosną ubiegłego roku, jest znana z najlepszego burgera w Szwecji, prawdopodobnie jednego z najlepszych w Europie.

Wykonany jest z chudego mięsa, jest soczysty, nigdy tłusty, a do wyboru są klasyczne podwójne burgery cheddar lub krykieta, specjalność zwieńczona kremowym serem, marynowana cebula i jalapeños. Boki frytek są gorące, rześkie i obfite, podawane z majonezem ziołowym.

Koktajle mleczne są w smakach lodów Ben i Jerry, a wybór piwa obejmuje amerykańskie zszywki, takie jak Pabst i Samuel Adams, a także bardziej egzotyczny import z Namibii i Zachodniego Brzegu.

Jedyną wadą jest jego popularność, która ciągnie się w długich kolejkach z ludźmi czekającymi do dwóch godzin na posiłek. Dostań się tam wcześnie, kiedy otworzą o 17:00. za najlepszy strzał w unikaniu tłumów.

Obsługa jest doskonała – wiedzą, jak zawracać duże ilości bez popychania ludzi przez drzwi.

hamburgery

Większość Amerykanów uważa, że hamburgery są zdrowe

Nowe badanie pokazuje, że 82% Amerykanów, którzy jedzą hamburgery, sądzi, że kanapka jest dobrym źródłem składników odżywczych.

Naukowcy z grupy badań rynkowych, Mintel, zapytali 1,767 Amerykanów, którzy zamówili hamburgera z restauracji w ciągu ostatnich trzech miesięcy. 62% osób twierdziło, że uwielbia hamburgery – a liczba ta była silna nawet wśród pokolenia Milenium, pokolenie najprawdopodobniej twierdzi, że zdrowotność menu jest dla nich ważna, gdy wybierają restaurację. Obsesja Amerykanów na punkcie hamburgerów nie jest zaskakująca, ale postrzegana zdrowotność kanapki jest, biorąc pod uwagę fakt, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła niedawno, że przetworzone mięso jest rakotwórcze, a czerwone mięso prawdopodobnie powoduje raka.

Podczas gdy hamburgery są dobrym źródłem białka, żelaza i witaminy B12, przynoszą wiele problemów, według ekspertów od żywienia – szczególnie tłuste mięso, słodki keczup i rafinowane bułki zbożowe.

Nowe badanie wykazało, że nawet miłośnicy burgerów wiedzą, że mogą wybrać zdrowszą kanapkę. Ludzie chcą więcej hamburgerów z kurczakiem i indykiem, co stwierdzono w ankiecie, które są uważane za zdrowsze opcje.

Jednak nadal pozostają nieporozumienia: Amerykanie wierzą, że jedzenie hamburgerów jest zdrowe, Polacy wierzą, że granie w kasynie na http://nowe-kasyna-bez-depozytu.pl/ lub w innych kasynach online to grzech … To nieprawda, sprowadź swoje fakty prosto.

Przetworzone mięsohamburgery

Grupa Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oświadczyła w poniedziałek, że przetworzone mięso, takie jak hot-dogi i boczek, może również wywołać raka i czerwone mięso.

Determinacja została podjęta przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC), która jest częścią WHO, która wydaje zalecenia oparte na ryzyku raka. Grupa, w której skład wchodziło 22 naukowców z 10 krajów, oceniła rakotwórczość mięsa czerwonego i przetworzonego w oparciu o dostępne badania.

Grupa zaklasyfikowała przetworzone mięso jako rakotwórcze dla ludzi „w oparciu o wystarczające dowody u ludzi, że spożywanie przetworzonego mięsa wywołuje raka jelita grubego” – podała agencja w oświadczeniu. Sklasyfikowali czerwone mięso jako „prawdopodobnie” rakotwórcze dla ludzi ze względu na ograniczone dowody na raka i silne dowody na to, że wspierają „działanie rakotwórcze”. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie The Lancet Oncology.

Oto, co powinieneś wiedzieć o nowościach.

Jaki jest związek między jedzeniem mięsa a rakiem?

hamburgeryIARC przeanalizowało ponad 800 badań dotyczących związku między czerwienią i przetworzonym mięsem oraz ryzykiem zachorowania na raka i stwierdziło, że każda 50 gramowa porcja przetworzonego mięsa spożywanego codziennie zwiększa ryzyko raka jelita grubego o 18%.

Agencja nie jest pierwszą, która osiągnęła determinację, że przetworzone mięso, a być może także czerwone mięso, zwiększa ryzyko wystąpienia raka jelita grubego – co jest drugą najczęstszą przyczyną zgonów z powodu raka w Stanach Zjednoczonych. Amerykański Instytut Badań nad Rakiem (AICR) i Światowy Fundusz Badawczy Walki z Rakiem stwierdziły także, że regularne spożywanie nawet niewielkich ilości przetworzonego mięsa może zwiększyć ryzyko zachorowania na raka jelita grubego.

Jak czerwone mięso powoduje raka?

Mechanizm leżący za linkiem jest nadal badany, ale jest kilka możliwych wyjaśnień.

Po pierwsze, istnieją azotany, które są konserwantami dodawanymi do niektórych przetworzonych mięs i wykazały w niektórych badaniach hamburgerywytwarzanie związków rakotwórczych. Innym możliwym czynnikiem jest proces wędzenia, który przechodzi w wiele przetworzonych produktów mięsnych.

Wędzone mięso zawiera wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), które są związkami rozwijającymi się w wysokiej temperaturze i uznanymi za rakotwórcze. WWA i inne związki chemiczne zwane aminami heterocyklicznymi powstają, gdy mięso gotuje się na gorąco i stwierdzono uszkodzenie DNA.

„Dla osoby, ryzyko zachorowania na raka jelita grubego z powodu spożycia przetworzonego mięsa pozostaje niewielkie, ale ryzyko to wzrasta wraz z ilością spożywanego mięsa” – powiedział dr Kurt Straif, szef programu Monarchs IARC. „Ze względu na dużą liczbę osób spożywających przetworzone mięso, globalny wpływ na zachorowalność na raka ma znaczenie dla zdrowia publicznego.

Najbardziej amerykańskie pokarmy, które istnieją?

Teraz wszyscy wiemy, że hot dog i hamburger są bardzo symboliczne dla Ameryki. Przecież kto idzie do obejrzenia ulubionej rozrywki w Stanach Zjednoczonych, w baseballu, bez hot dogu? I klasyczny amerykański kucharz to nie to samo bez miłego burgera soczystego, ale zdecydowaliśmy się wykraczać poza nich. Nie dlatego, że nie są smaczne, albo że nie są wystarczająco „amerykanie”. Ale raczej, że Stany Zjednoczone mają tak wiele ikonic żywności, zdecydowaliśmy się wykopać trochę głębiej. Możesz być zaskoczony, aby dowiedzieć się, pochodzenie niektórych z amerykańskich klasyków. Większość z nich pochodzi z pokornych początków, a teraz są one podstawową częścią tożsamości kuchni amerykańskiej. Od prostych słodkich przekąsek do tradycyjnych niedzielnych potraw obiadowych, te potrawy są tak samo amerykańskie jak …pieróg jabłkowy!

Ciasteczka z kawałkami czekolady

cake

Ciasteczka czekoladowe są ulubieńcem dzieciństwa dla większości ludzi i okazuje się, że zostały wymyślone w Ameryce. W Whitman, MA, dokładnie w latach trzydziestych, Ruth Wakefield, właściciel Toll House Inn, sama wymyśliła ciasteczka. Istnieje wiele mitów na temat sposobu, w jaki pomysł wprowadzenia czekolady w jej ciasteczkach naprawdę się stało, ale ciasteczka są teraz kochanym deserem dla dorosłych i dzieci.

Key Lime Pie

Key Lime Pie z limonki jest stanem żywności na Florydzie i pochodzi prosto z Florida Keys, stąd jego nazwa. Ciotka Sally, osobistego szefa kuchni dla własnego miliarda Williama Curry’a, została uznana za pierwszą w historii wapń pod klucz pod koniec 1800 roku.

Kanapki z masłem orzechowym

peanut sandwich

Pasta orzechowa występuje w wielu formach od czasów Azteków, ale to było zupełnie inne niż to, co znamy jako masło orzechowe. Wielu ludzi ufa George Washingtonowi Carverowi za wynalazek masła orzechowego, ale to był chemik Joseph Rosefield, twórca Skippy, który naprawdę zrobił masło orzechowe, co to jest dzisiaj. Dodał uwodorniony olej roślinny do standardowej pasty w 1922 roku, a teraz prawie 100 lat później kanapki z masłem orzechowym w wielu formach są popularnym posiłkiem dla wszystkich Amerykanów. Zobacz więcej informacji na ten temat, bo te proste kanapki często zasilają nawet najbogatszych graczy pokera w kasynach online i rzeczywistych.

Pieczeń mięsna

Żaden inny naród nie ma przywiązania do mięsa jak Stany Zjednoczone. Pomimo tego, że jego wersja została zapisana w starożytnych książkach kucharskich w stylu rzymskim, to jest to amerykański wynalazek, które wszyscy znamy i kochamy (lub nienawidzimy). W 1918 Fannie Farmer opublikował receptę na „Cannelon of Beef” w Boston Cookie School Cookbook. Odtąd stał się klasycznym posiłkiem rodzinnym, z każdym domem pochodzącym z własnej receptury.

Czy istnieje coś takiego jak amerykańska kultura?

W porównaniu z resztą świata Stany Zjednoczone są krajem tak młodym i zróżnicowanym kulturowo, że niektórzy poddają w wątpliwość istnienie odrębnej i jednorodnej amerykańskiej kultury. Na współczesnych Amerykanów wpłynęło wiele kultur europejskich, azjatyckich i afrykańskich. Jednak wielu obecnych mieszkańców tego kraju urodziło się już w Stanach Zjednoczonych i całe swoje życie spędziło w oderwaniu od krajów, z których pochodzą. Wielu obywateli pochodzenia latynoamerykańskiego czy azjatyckiego to Amerykanie od drugiego do piątego pokolenia, a dużą część Afroamerykanów oraz potomków osadników europejskich dzieli od kraju pochodzenia nawet dziesięć pokoleń. Trzeba również pamiętać o wpływie kultur plemiennych rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej. Elementy składające się na współczesną amerykańską kulturę pochodzą więc z wielu źródeł, ale ponad dwieście lat ich wzajemnego oddziaływania na siebie i rozwoju doprowadziło do przemian, które stworzyło zupełnie nową jakość.

Jeśli wyjedziesz ze swojego kraju choćby na rok staną się dwie rzeczy. Po pierwsze, spotkasz nowych ludzi i zetkniesz się z innymi warunkami życia, a wraz z nimi poznasz inną kulturę. Niezależnie od tego czy to, co napotkasz spodoba ci się czy nie, nauczysz się nowych pojęć i zwyczajów, poznasz inny światopogląd i system wartości, doświadczysz nowych rzeczy. Jednocześnie ty też pokażesz a może nawet przekażesz napotkanym ludziom elementy własnej kultury. Słowem, zmienisz się i zmienisz innych – w ten sposób dokonuje się wymiana kulturowa. Może się jednak zdarzyć, że wymiana ta nie będzie doskonała. Załóżmy, że chcesz nauczyć znajomego Chińczyka robić pierogi ruskie, ale w chińskim mieście, w którym mieszkacie nie można kupić twarogu i trzeba będzie go zastąpić czymś podobnym. Później twój znajomy może też dojść do wniosku, że pierogi smakowałyby mu jeszcze bardziej gdyby były bardziej pikantne. W ten sam sposób lokalne uwarunkowania i aktualne potrzeby społeczeństwa udoskonaliły amerykański sposób na życie wykształcając unikalną formę demokracji i tworząc nowy system konstytucyjnych wartości.

Jeśli po pewnym czasie powrócisz do swojego kraju zauważysz, że stało się jeszcze coś. Podczas twojej nieobecności czas w ojczyźnie się nie zatrzymał: zaszło sporo zmian, które cię ominęły. Może okazać się, że nie rozumiesz nowych popularnych powiedzonek a niektóre żarty bawią wszystkich oprócz ciebie. Zależnie od różnic kulturowych, dystansu i czasu spędzonego z dala od domu możesz przeżyć mniejszy lub większy szok powrotny. A teraz spróbuj sobie wyobrazić, że mieszkasz za granicą od dziecka i słabo pamiętasz Polskę. Albo że twoi rodzice są Polakami, ale ty znasz ten kraj tylko z opowieści. Albo wreszcie, że przyjeżdżasz do Polski po raz pierwszy po tym jak twoi przodkowie opuścili ją dwieście lat temu. Czy czujesz się jak u siebie w domu? Prawdopodobnie nie. Właśnie tak ma się codzienne życie Amerykanów do codzienności współczesnych Europejczyków, Afrykańczyków, Latynosów czy Azjatów. Kilkaset lat różnicy doświadczeń sprawia, że niektóre elementy kultur źródłowych przetrwały w kulturze amerykańskiej niemal niezmienione, choć zanikły w kulturze, z której pochodzą. Z kolei w zakresie innych elementów wszystko mogło się zmienić.

Współczesne Stany Zjednoczone kontrolują dużą część świata pod względem gospodarczym, dyktują kierunek rozwoju technologicznego i dominują w mediach a także w życiu codziennym mieszkańców innych krajów. Policzmy na przykład ile razy w ciągu ostatniego miesiąca mieliśmy okazję zjeść kawałek amerykańskiej kultury kulinarnej w McDonald’s. Raczej niż zastanawiać się, czy istnieje coś takiego jak amerykańska kultura powinniśmy zastanawiać się, czy za niedługi czas będzie istnieć jakakolwiek inna.

Amerykańskie jedzenie: o wiele więcej niż McDonald’s

Tradycyjna kuchnia każdego regionu świata zawsze łączy lokalne zasoby naturalne ze stylem życia mieszkańców. Na współczesną kulturę kulinarną wpływają zmiany klimatu, rozwój technologiczny, wymiana handlowa, moda a nawet religia. Niezmiennie jednak pytania o to, co gotujemy oraz jak to robimy pociągają za sobą jeszcze ważniejsze pytanie: dlaczego? Sztuka kulinarna jako element kultury odzwierciedla cechy danego społeczeństwa. Co więc mówi  amerykańskie jedzenie o społeczeństwie Stanów Zjednoczonych? O wiele więcej niż nam się wydaje.

Amerykańskie jedzenie jest współcześnie kojarzone głównie z fast foodem i rzeczywiście coś w tym jest. Hamburgery i hot-dogi to potrawy legendarne: przyrządzane umiejętnie i z finezją są klasykiem sezonu grillowego, zaś produkowane masowo stały się ikoną popkultury. Każdy szef kuchni marzy o tym, by przyrządzić idealnego burgera, a każdy człowiek marzy o tym, by go zjeść.  Kolejne słynne kanapki to BLT (nazwa pochodzi od składników: bekonu, sałaty i pomidorów), kanapka klubowa, Reuben, Kanapka Elvisa (szalone połączenie masła orzechowego, bananów i bekonu), bułka z homarem, kanapka z roztopionym serem albo z masłem orzechowym i dżemem – to tylko kilka przykładów. Do tego makaron z serem – potrawa, której nazwa jest zarazem przepisem. Popularność potraw, których przygotowanie zajmuje mało czasu i takich, które można wziąć na wynos odzwierciedla zawrotne tempo życia współczesnych Amerykanów.

Przeciętny Amerykanin zwykle siada z rodziną do stołu zastawionego półmiskami z jedzeniem, które przekazuje się z rąk do rąk. Często też spotyka się ze znajomymi żeby wspólnie celebrować święta narodowe, urządzić grilla albo obejrzeć mecz. Większość takich spotkań przypomina piknik: wszyscy nakładają na papierowe talerzyki sałatkę Cobb albo coleslaw, puree ziemniaczane albo makaron. Są też kukurydziane hot-dogi na patykach, pikantne skrzydełka z kurczaka albo kurczak panierowany. Gospodarz przyrządza na grillu steki albo żeberka. Jemy potrawy będące uproszczoną wersją swoich europejskich, azjatyckich i latynoamerykańskich pierwowzorów. Jemy ze wspólnej misy. Jemy rękoma. Jemy to, co zapewnia nam lider naszej grupy. Jemy dużo. Amerykanie jedzą tak, jak żyją: wspólnie, nieformalnie, zjednoczeni wokół jednostki i w obfitości.

Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych jedzą również to, kim są, a dokładniej skąd pochodzą. Amerykańska kultura kulinarna bazuje na kuchni europejskiej, bo zapoczątkowali ją brytyjscy kolonizatorzy. Smak tradycyjnych potraw amerykańskich jest jednak bardziej wyrazisty i ostrzejszy niż w kuchni typowo brytyjskiej – za pośrednictwem ludności napływającej z Ameryki Południowej pojawiły się w kuchni amerykańskiej wpływy kultury kulinarnej Półwyspu Iberyjskiego. Obecnie potrawy takie jak chilli i tacos (chrupiące tortille) oraz przekąski typu nachos je się w każdym amerykańskim domu. Współcześnie Amerykanie jedzą także wiele potraw żywcem przeniesionych z kuchni włoskiej, chińskiej i indyjskiej. Często jednak zetknięcie z amerykańską kulturą nadaje tym potrawom nowy charakter: tempo życia wpłynęło na stworzenie kanapki chow mein, czyli bułki wypełnionej smażonym chińskim makaronem, zaś zamiłowanie do wspólnego objadania się zaowocowało gigantyczną pizzą pepperoni na grubym cieście.

Amerykańska kultura kulinarna może wydawać się prymitywna, ale dzięki temu doskonale odzwierciedla dążenie do spełnienia tak zwanego „amerykańskiego snu” – poprzez innowacyjność, technologię i proste rozwiązania trudnych problemów każdy Amerykanin może zaznać odrobiny pysznego szczęścia produkowanego na masową skalę. Bo przecież wszystkie problemy wydają się mniejsze kiedy mamy pod ręką czekoladowe brownie, ciasteczka z kawałkami czekolady, serniczek, banana split albo gorący placek z jabłkami. Każdy może też za kilka dolarów zjeść dawkę wysokokalorycznej energii do zmieniania świata ukrytą w tradycyjnym smalczyku zwanym gravy.

Jak zrobić idealne burgery wołowe?

W mojej rodzinie krąży powiedzenie, że każdy mężczyzna próbuje znaleźć albo odpowiedź na to pytanie albo kobietę, która ją zna. Prawda jest jednak taka, że każdy niezależnie od płci i wieku jest fanem burgerów w takiej czy innej postaci. Odkąd pod koniec XVIII wieku pewien hrabia z angielskiego miasta Sandwich zapoczątkował zwyczaj jedzenia kawałka mięsa włożonego między dwie kromki chleba, świat oszalał na punkcie tego genialnego w swej prostocie wynalazku. Sztukę robienia kanapek do perfekcji doprowadzili jednak dopiero Amerykanie wykorzystując do ich przygotowania mielone wołowe burgery. Spróbujmy więc zgłębić tajemnicę smaku tego klasyka amerykańskiej kultury kulinarnej.

  • Mięso. Wybór właściwego rodzaju mięsa to połowa sukcesu. Mięso wołowe na burgery powinno pochodzi z karkówki. Najlepszy jakościowo jest stek, trzeba jednak pamiętać, że w Polsce do tego typu porcjowania karkówki wybiera się zazwyczaj mięso mające jak najmniej tłuszczu, który jest niezbędny do uzyskania specyficznego smaku tradycyjnych burgerów. Jeśli więc decydujemy się na mięso ze steku, to warto przy komponowaniu kanapki pamiętać o położeniu na burgerze jednego lub dwóch plastrów podsmażonego bekonu. Mięso na burgery mielimy, ale grubo. Możemy nawet posiekać je nożem. Burger powinien posiadać teksturę dzięki czemu zachowa soczystość i smak. Sposobów przyprawiania mięsa na burgery jest wiele. Można używać jajka i bułki tartej – jak przy mielonych. Niektórzy szefowie kuchni dodają wody, śmietany a nawet piwa, inni mieszają mięso z posiekaną cebulą lub przyprawami. Klasyczny amerykański burger rodem z Teksasu powinien jednak zachować wyrazisty smak mięsa, a więc przyprawiamy go jedynie solą i pieprzem. Tylko jeden ważny składnik ma prawo (a nawet obowiązek!) wpłynąć na smak typowo amerykańskiego burgera, ale o tym za chwilę.
  • Przygotowanie. To druga połowa sukcesu, i żeby go zagwarantować potrzebny nam będzie grill. Klasyczne hamburgery to danie typowo piknikowe, a więc burgery często smażymy na grillu, co dodaje mięsu aromatu. Jeśli sezon grillowania jeszcze się nie zaczął, można też oczywiście smażyć burgery na patelni grillowej lub zwyczajnej. Najważniejsze jest by smażyć je z uwagą, ponieważ będziemy smażyć na suchej patelni, czyli bez dodatkowego tłuszczu i na dość dużym ogniu. Żeby burgery zarumieniły się równo na zewnątrz i pozostały soczyste w środku będziemy je co chwilę przewracać. Uformowane burgery dociskamy mocno do powierzchni patelni żeby je spłaszczyć i wydobyć tłuszcz – w miarę smażenia będą nieco przybierać na grubości a ich średnica będzie się zmniejszać. Kiedy burgery podsmażyły się już z jednej strony i zostały obrócone przychodzi pora na teksański sekret smaku: podsmażoną stronę smarujemy musztardą. Kiedy druga strona się zrumieni obracamy i to samo powtarzamy również na niej i znowu obracamy tak, by każda strona została podsmażona razem z musztardą. Jeśli lubimy dobrze wysmażone burgery, możemy obrócić je jeszcze dwa razy.

Warto pamiętać, że aby zachować klasyczną kompozycję smaków amerykańskiego hamburgera powinniśmy przybrać naszego burgera w bułce świeżą cebulką i ogórkiem kiszonym. Można też dołożyć wspomniany wcześniej bekon, ser lub różowy sos z majonezu i ketchupu. Bułkę dobieramy zgodnie z upodobaniem – najlepsze są te, których miękki środek możemy po przekrojeniu podsmażyć na patelni po burgerach tak, by wchłonął ich aromat. Bo burgery są po prostu najważniejsze.