amerikanisches Essen

Amerykańskie jedzenie: o wiele więcej niż McDonald’s

Tradycyjna kuchnia każdego regionu świata zawsze łączy lokalne zasoby naturalne ze stylem życia mieszkańców. Na współczesną kulturę kulinarną wpływają zmiany klimatu, rozwój technologiczny, wymiana handlowa, moda a nawet religia. Niezmiennie jednak pytania o to, co gotujemy oraz jak to robimy pociągają za sobą jeszcze ważniejsze pytanie: dlaczego? Sztuka kulinarna jako element kultury odzwierciedla cechy danego społeczeństwa. Co więc mówi  amerykańskie jedzenie o społeczeństwie Stanów Zjednoczonych? O wiele więcej niż nam się wydaje.

Amerykańskie jedzenie jest współcześnie kojarzone głównie z fast foodem i rzeczywiście coś w tym jest. Hamburgery i hot-dogi to potrawy legendarne: przyrządzane umiejętnie i z finezją są klasykiem sezonu grillowego, zaś produkowane masowo stały się ikoną popkultury. Każdy szef kuchni marzy o tym, by przyrządzić idealnego burgera, a każdy człowiek marzy o tym, by go zjeść.  Kolejne słynne kanapki to BLT (nazwa pochodzi od składników: bekonu, sałaty i pomidorów), kanapka klubowa, Reuben, Kanapka Elvisa (szalone połączenie masła orzechowego, bananów i bekonu), bułka z homarem, kanapka z roztopionym serem albo z masłem orzechowym i dżemem – to tylko kilka przykładów. Do tego makaron z serem – potrawa, której nazwa jest zarazem przepisem. Popularność potraw, których przygotowanie zajmuje mało czasu i takich, które można wziąć na wynos odzwierciedla zawrotne tempo życia współczesnych Amerykanów.

Przeciętny Amerykanin zwykle siada z rodziną do stołu zastawionego półmiskami z jedzeniem, które przekazuje się z rąk do rąk. Często też spotyka się ze znajomymi żeby wspólnie celebrować święta narodowe, urządzić grilla albo obejrzeć mecz. Większość takich spotkań przypomina piknik: wszyscy nakładają na papierowe talerzyki sałatkę Cobb albo coleslaw, puree ziemniaczane albo makaron. Są też kukurydziane hot-dogi na patykach, pikantne skrzydełka z kurczaka albo kurczak panierowany. Gospodarz przyrządza na grillu steki albo żeberka. Jemy potrawy będące uproszczoną wersją swoich europejskich, azjatyckich i latynoamerykańskich pierwowzorów. Jemy ze wspólnej misy. Jemy rękoma. Jemy to, co zapewnia nam lider naszej grupy. Jemy dużo. Amerykanie jedzą tak, jak żyją: wspólnie, nieformalnie, zjednoczeni wokół jednostki i w obfitości.

Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych jedzą również to, kim są, a dokładniej skąd pochodzą. Amerykańska kultura kulinarna bazuje na kuchni europejskiej, bo zapoczątkowali ją brytyjscy kolonizatorzy. Smak tradycyjnych potraw amerykańskich jest jednak bardziej wyrazisty i ostrzejszy niż w kuchni typowo brytyjskiej – za pośrednictwem ludności napływającej z Ameryki Południowej pojawiły się w kuchni amerykańskiej wpływy kultury kulinarnej Półwyspu Iberyjskiego. Obecnie potrawy takie jak chilli i tacos (chrupiące tortille) oraz przekąski typu nachos je się w każdym amerykańskim domu. Współcześnie Amerykanie jedzą także wiele potraw żywcem przeniesionych z kuchni włoskiej, chińskiej i indyjskiej. Często jednak zetknięcie z amerykańską kulturą nadaje tym potrawom nowy charakter: tempo życia wpłynęło na stworzenie kanapki chow mein, czyli bułki wypełnionej smażonym chińskim makaronem, zaś zamiłowanie do wspólnego objadania się zaowocowało gigantyczną pizzą pepperoni na grubym cieście.

Amerykańska kultura kulinarna może wydawać się prymitywna, ale dzięki temu doskonale odzwierciedla dążenie do spełnienia tak zwanego „amerykańskiego snu” – poprzez innowacyjność, technologię i proste rozwiązania trudnych problemów każdy Amerykanin może zaznać odrobiny pysznego szczęścia produkowanego na masową skalę. Bo przecież wszystkie problemy wydają się mniejsze kiedy mamy pod ręką czekoladowe brownie, ciasteczka z kawałkami czekolady, serniczek, banana split albo gorący placek z jabłkami. Każdy może też za kilka dolarów zjeść dawkę wysokokalorycznej energii do zmieniania świata ukrytą w tradycyjnym smalczyku zwanym gravy.